Słowem bliżej

Zapraszam 20. sierpnia do Kalinowego Serca w Warszawie, 21. sierpnia do Jazz Café Łomianki (więcej kalendarium). A póki co…

Wakacyjna piosęka
Nie utysknie, nie stęka
Nie nadmienia o mękach
u wymienia istnienia
Bo, tak „to be” nie lubi
jak – „or not to be”

Napotkałem ja żuka
Taki żuk – twarda sztuka
Jeśli w niego zastukać
Ci on się nie otworzy
Oj nie skorzy, nie skorzy
Są żukowie
Do czegokolwiek

Wakacyjna piosęka
Nie utysknie, nie stęka
Nie nadmienia o mękach
u wymienia istnienia
Bo, tak „to be” nie lubi
jak – „or not to be”

Napotkałem sarenkę
Myślę – ujmę za rękę
Ona w czmych, ja w udrękę
A gajowy rzekł – podsumujmy
– Czmycha,
Aby
nie doszło do ujmy

Wakacyjna piosęka
Zapomina o sękach
Kiedy po życia sośnie
Zjeżdża
I im niżej
Tym jej radośniej

Napotkałem jaskółkę
Chciałem wejść na jej półkę
Zaczepiłem o rułkę
kiedym leciał już w dół
Wyjaśnienie mego ryps!
– taki,
otóż to jest gips

Wakacyjna piosęka
Nie marudzi w przyklękach
Ale rada spada we szpagat
I do Ziemi kochanej, woła –
– nie dbam czy wstanę !

Wakacyjne przygody ?
Człowiek,
dawno już, czymkolwiek
Nie pasuje do przyrody
Bowiem człowiek, prawie ciągle, czegoś chce
A przyroda –
– Właśnie – nie.